mar
12
2011
Rzetelność polskich dziennikarzy.
Autor: Kasia JunkiewiczJuż jakiś czas temu wątpiłam w rzetelność polskich serwisów informacyjnych, lecz miałam kilka stacji, które dostarczały w miarę wiarygodne informacje, pomiędzy tzw. zapychaczami miejsca.
Dziś moja wiara legła jak domek z kart.
Jeden z najlepszych serwisów informacyjnych (TVN24) podał, iż po trzęsieniu ziemi i tsunami jakie nawiedziły Japonię, tamtejszy rząd w obawie o awarię elektrowni atomowych najpierw ewakuował ludność z zagrożonego obszaru a następnie zaczął zbierać ” jodynę”.
Osobiście zawsze bardzo lubiłam chemie i zagadnienia z nią związane i dlatego wiem, że jodyna to 3% roztwór jodu i alkoholu etylowego. Jej głównym zastosowaniem jest dezynfekcja ran i otarć a rzadziej wykorzystywana jest do uzdatniania wody.
Przy skażeniach radioaktywnych do otoczenia dostaje się radioaktywny izotop jodu i żeby zapobiec jego przyswajaniu przez tarczycę, ludziom z terenów najbardziej narażonych podaje się płyn Lugola, czyli wodny roztwór jodu i jodku potas czy jodid200 (KALII IODIDUM).
Po tragedii w Czarnobylu większość dzieci w Polsce pila płyn Lugola bądź dostawała jodid200 zapobiegawczo.
Ta nieszczęsna informacja o jodynie została powielona przez kilka innych serwisów. To jeszcze bardziej boli, że jest więcej ludzi, którzy mając dostęp do internetu, tak prostej informacji nie sprostują.
Jestem w stanie zrozumieć błąd tłumaczenia, ale nie rozumiem braku profesjonalizmu, tylko dlatego, żeby opublikować materiał jako „pierwszy”.
Tagi: dziennikarze, japonia, jodyna, profesjonalizm, pyn lugola, tvn24


